Ads 468x60px

niedziela, 17 czerwca 2012

Moje nowości: paletka Sleek i pędzel Hakuro + makijaż oka

Witam po mojej kilkudniowej nieobecności :)

Chciałam się z Wami podzielić nowościami w moich zbiorach :) Akurat przez te parę dni zdążyłam je już nieco wytestować, więc mam już wyrobioną opinię na ich temat.

Szał na paletki Sleeka trwa już dość długo, ja jednak nie ulegałam pokusie aż do niedawna :) Stwierdziłam, że brakuje mi trochę kolorów (do tej pory prawie wszystkie kolorowe cienie, jakie miałam znajdowały się w palecie Manly 120, a jednak fajnie jest mieć coś mniejszego kalibru, paletę ktora nie zajmuje tyle miejsca w torebce ;)). Jak wiadomo firma Sleek oferuje wiele wariantów kolorystycznych swoich paletek, mnie skusiła ta, z limitowanej edycji - Curacao.




 Podobają mi się nazwy kolorów, a właściwie to, że kolory zostały nazwane, a nie oznaczone numerkami. Mamy espresso martini zamiast po prostu black - urocze! ;)

Pigmentacja jest bajeczna! Szczególnie kolorów z drobinami, aż trzeba uważać przy nabieraniu na pędzelek, bo jedno delikatne muśnięcie i już mamy dużo kolorku na włosiu. Maty też są bardzo dobrze napigmentowane, o wiele lepiej niż te z palety 120 (co do brokatowych, to pigmentacja podobna jak przy Sleeku).

Jestem niesamowicie zadowolona z zakupu! Podoba mi się cena, kolory i ich ilość, opakowanie, pigmentacja.. Na pewno nie jest to moja pierwsza i ostatnia paleta Sleek :)

Drugim moim zakupem był pędzel do podkładu Hakuro H51. W tym wypadku również nie miałam wcześniej do czynienia z tą firmą, a brakowało mi fajnego pędzla, który nie robiłby smug przy podkładzie płynnym.

 


Odpowiada mi wielkość pędzla, można nim sprawnie operować w okolicach nosa i innych zakamarkach ;). Włosie jest raczej krótkie i zbite, co powoduje, że podkład rozprowadzony tym pędzlem wygląda na prawdę bardzo ładnie, można uzyskać delikatny efekt, nie tworzą się smugi, nie ma efektu maski, pędzel nie chłonie produktu.

Mam słabość do pędzelków ze srebrną skuwką i czarną rączką, takie wydają się wyglądać najbardziej profesjonalnie, tak więc wybrałam ten pędzelek też ze względu na wygląd ;D Jakość wykonania jest bardzo dobra, na początku przeczesałam pędzel i wypadły może ze 3 włoski, ale wiadomo, że na początku zawsze tak jest. Później nie stracił już ani jednego włoska, nie ma problemu z tym, że włosie zostaje nam na twarzy. Dodatkowo jest mięciutki, nie drapiący ;) Teraz nakładam podkład tylko nim :)

Zamieszczam makijaż, który nosiłam w piątek, do jego wykonania użyłam właśnie paletki Sleek Curacao, cienie których użyłam: martini, singapore sling, blue hawaiian, odrobinka purple haze i tequila sunrise - na górną powiekę, na dolną: blue hawaiian, blue lagoon, purple haze :)







I na koniec jeszcze bonusik :)
Zostałam zapytana jak tam moje falki, więc pokazuję ;) Po prawej stronie tworzą mi się bardzo ładne zawijaski, po drugiej jeszcze jest trochę bałagan, ale mam nadzieję, że szybko się to zmieni :)




P.S. Jest mi niezmiernie miło, że mój blog ma już prawie 2000 wyświetleń! Dziękuję!!!

12 komentarzy:

  1. daj znać, jak sprawdza się pędzel, bo poluję na niego dobre pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co polecam! Pewnie wypróbuję też inne pędzle z Hakuro :)

      Usuń
  2. też mam ochotę na tą paletkę z Sleek. Ile za nią zapłaciłaś, bo nie znalazłam ceny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam 27,50 + przesyłka 5 zł na allegro :)

      Usuń
  3. Piękne zawijaski Ci się robią! Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo jeszcze żeby tak te z drugiej strony się pozawijały :D

      Usuń
  4. O :>>> no widzisz :D Coraz piękniejsze falki! Za 3 miesiące ich nie poznasz :)) Baaardzo się cieszę! Różnica jest naprawdę zauważalna!

    Paleta przepiękna! Nazwy rzeczywiście sympatyczne i bardzo ułatwiają zakup i zapamiętanie. Makijaż jak zwykle piękny :)

    A co z makijażami świata? Podejmiesz wyzwanie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa jak się będą zwijać coraz bardziej, jak to będzie u mnie wyglądało :) A i od tego czasu, gdy zaczęłam je falować to jestem zadowolona z ich kondycji, więc wszystko jest idealnie :)

    Oj tak z paletki jestem bardzo zadowolona, już koleżankę zachęciłam do zakupu jednej ;D Dziękuję :)

    Podejmę, mam czas do soboty włącznie, żeby namalować pierwszy ale mam w tym tygodniu jeszcze dwa egzaminy więc nie wiem kiedy konkretnie się to stanie w moim przypadku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kondycja na piątkę, a wyglądały sucho, a suche nie są, są falkami :P

    Wcale się nie dziwię koleżance ;)

    2 egzaminy to prawdziwy horror. Połamania nóg, palców itp. byle nie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, na szczęście teraz mają jakąś dobrą passę, dawno ich w tak dobrym stanie nie widziałam :D

      No te dwa to już prawie meta :D Mam już dość :D Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć

      Usuń
  7. Słoneczko potrzebuje porady odnoscie moich włosków, wiesz jak z nimi jest, a chcialabym by tez zaczeły się krecic. Napisz prosze moze notke o tym jak wywolac fale itp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta notka Cię nie zadowala? http://kokardka-mysi.blogspot.com/2012/06/faluj-z-mysia-stylizacja-wosow-w-fale.html ja wszystko robię tak jak tutaj jest opisane, nic więcej chyba nie wymyślę :) Najpierw spróbuj je ugnieść na mokro z pianką do włosów np i zobacz czy w ogole chcą się troche falować :) I daj znać :)

      Usuń

 

Kontakt:

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz do mnie na maila:

mysiblog1@gmail.com

lub skomentuj wpis ;)